shutterstock_116187421_ppt

Nadaj rangę własnym priorytetom

Sposób na priorytety, czyli 12-tygodniowy rok.

Miałam dość realizacji pilnych zadań i gorących (zawsze ultra-ciekawych!) projektów innych, zamiast własnych priorytetów. Dlatego zdecydowałam się na przetestowanie koncepcji 12-tygodniowego roku Michaela Lenningtona i Briana Morana.

~~~

Realizując własne projekty nie można liczyć na kontrolę z zewnątrz. Ten wkurzający głos rodzica: “a lekcje” już się nie odezwie, kiedy odpalam Netflixa zamiast pisać artykuł. Pozostaje zobowiązanie i odpowiedzialność. Podporą dla nich mogą być konkrety – liczby, punkty kontrolne, terminy. Niestety długo nie potrafiłam ich określać, nazywać, a potem wykorzystać do kontroli całego procesu.

W ocenie postępów trzeba być ze sobą piekielnie szczerą/ym. Realizacja założonych działań na wysokim poziomie w każdym tygodniu daje gwarancję realizacji głównych celów.

Bywa tak, że spina mnie mój własny plan, ale doceniam to. Dyskomfort towarzyszący mi, gdy nie zajmuję się tym, co dla mnie ważne to produktywny stres. Zwraca uwagę na moje priorytety. Dostaję więc przysłowiowego kopniaka, żeby wrócić do mojej wizji i celów. 

~~~

U podstaw myślenia w ujęciu rocznym tkwi niewypowiedziane na głos przeświadczenie, że w ciągu roku jest mnóstwo czasu, by wszystko zrobić. Z perspektywy stycznia może się wydawać, że grudzień to bardzo odległa przyszłość. Zastanów się nad tym: choć zaczynamy rok z wielkimi planami, pod koniec stycznia z reguły dostrzegamy, że trochę odstajemy od przyjętych założeń. Chociaż nie wywołuje to naszego zadowolenia, nie jest to również powód, by się specjalnie martwić, gdyż każdy z nas mówi sobie: ‚Wciąż mam czas. Przede mną jeszcze jedenaście miesięcy na nadrobienie opóźnienia’.(…) Przyjmujemy błędne założenie, że mamy jeszcze bardzo wiele czasu, a potem działamy w myśl tego przekonania. Nie czujemy potrzeby pilnego przejścia do czynów i nie zdajemy sobie sprawy z tego, że liczy się każdy tydzień, każdy dzień i każda chwila. Skuteczne działanie to tak naprawdę coś, co zachodzi dzień po dniu i tydzień po tygodniu!

Michael Lennington i Brian Moran

 

W tym wpisie nie znajdziesz streszczenia książki ani nawet najważniejszych założeń i porad. To moja osobista interpretacja najważniejszych wątków i podkreślenie tego, czego sama zaczęłam używać i bardzo szybko przyniosło rezultaty.

12-tygodniowy rok dał mi okazję do lepszego zarządzania czasem i energią.

  • Już nie ulegam złudzeniu, że mam dużo czasu i równie dobrze mogę zrobić coś dziś lub jutro, w tym tygodniu lub w przyszłym.
  • Półmetki i finisze dają zastrzyk energii i skuteczności. I częściej można celebrować 😉
  • W końcu zajmuję się swoimi priorytetami!

~~~

 

Po pierwsze – wizja

To nie może być martwe zdanie.

Wizję trzeba zobaczyć i poczuć wszystkimi zmysłami.

Wyobraź więc sobie miejsce, do którego dążysz i stań w nim na chwilę.

To jest Twoje paliwo emocjonalne – wizja przyszłości musi być o tyle atrakcyjniejsza od teraźniejszości, by dać Ci motywację na cały okres zmiany.

Po drugie – cele

Pomyśl o trzech drogach, które z pewnością zbliżą Cię do Twojej wizji.

Cele nie powinny być zbyt abstrakcyjne. Ich planowanie to moment przechodzenia od niemożliwego do prawdopodobnego.

Po trzecie – kluczowe działania

Ambitne cele wymagają małych kroków. Musisz wiedzieć, co zrobić jutro i za tydzień, a nie codziennie zastanawiać się jak zrealizować wizję.

Wyznacz kluczowe działania dla każdego celu. Realizuj je codziennie lub kilka razy w tygodniu. Systematyka jest ważna!

~~~

Skuteczny pomiar to tzw. wyniki wyprzedzające i podążające.

Wyniki podążające odzwierciedlają końcowe wyniki, które starasz się osiągnąć. 

Często są określone w liczbach, weryfikowane na koniec, np. zrzucone kg, zarobione zł.

 Wyniki wyprzedzające wiążą się z działaniami, które prowadzą do ostatecznych celów.

Można je sprawdzać jeszcze przed osiągnięciem celu.

To na przykład liczba godzin spędzonych nad danym projektem, liczba przyjętych kalorii, w sprzedaży liczba wykonanych telefonów do klientów, zrealizowane treningi w tygodniu.

To właśnie ten wynik pozwala określić jak skutecznie realizujesz swój plan. Nad nim masz 100% kontroli i sprawstwa.

Nie lubisz ocen? Rozumiem! Ja ich szczerze nie cierpię, ale…

  • Wynik pozwala ocenić skuteczność działań.
  • Pomiar osiągnięć to małe zwycięstwa – buduje pewność siebie dostarczając wiedzy o postępach i dokonaniach.
  • Planując działania i sprawdzając postępy zawsze wiesz, czym przede wszystkim masz się zająć w ciągu najbliższej godziny, najbliższego dnia, najbliższego tygodnia.

~~~

Skuteczność i dobre zarządzanie sobą w czasie to nie umiejętność upychania zadań pod przysłowiową kokardę, ale sztuka mówienia “nie” rzeczom mało ważnym, żeby móc powiedzieć “tak” temu, co dla nas najważniejsze.

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *